Wizyty
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj108
mod_vvisit_counterWczoraj93
mod_vvisit_counterW tym tygodniu201
mod_vvisit_counterW zeszłym tygodniu566
mod_vvisit_counterW tym miesiącu1637
mod_vvisit_counterW zeszłym miesiącu1885
mod_vvisit_counterWszystkie248377

Online : 3
Twoje IP: 54.162.184.214
,
Dzisiaj: Maj 20, 2018

Witamy na stronie wejherowskiej biblioteki stworzonej dla Dzieci, Młodzieży i Rodziców :)

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

PostHeaderIcon Tygryski w świecie literek!

Razem z Tygryskami zagłębiliśmy się w świat alfabetu czyli literek. Dowiedzieliśmy się, że litera jako umowny znak graficzny jest już bardzo stara, że człowiek od zawsze cenił umiejętność pisania i czytania oraz pragnął zapisywać swoje myśli, dzieje, historię itp. Odśpiewaliśmy alfabet (kilka razy) i wysłuchaliśmy mnóstwa wierszyków: o Wężu Kaligrafie, o Abecadle, o Karuzeli z abecadłem czy o Zaskoczonym abecadle. Najciekawsze jednak nastąpiło potem … - dzieci poznały pierwsze literki swojego imienia, tzn. część dzieci poznała, a część już je znała. Takie mądre dzieci!

Rozłożyliśmy literki na podłodze, dodaliśmy jeszcze pierwszą literę imion opiekunów i zabawa gotowa! Było kilka wersji zabawy, łatwiejsza i trudniejsza! Tygryski jak zwykle były niesamowite i  nawet tak szczera odpowiedź jaką usłyszałam na zadane pytanie (nie wiemy), była tylko wstępem do odkrywania i poznawania kolejnych literek, słów, skojarzeń.

Oczywiście bawiliśmy się jeszcze w ubywające krzesełko, Starego niedźwiedzia, Koniki (tym razem były to konie pociągowe), Pociąg i inne energetyczne zabawy, które maluszkom pozwoliły wytracić energii na tyle, by spokojnie zasiadły do pracy plastycznej.

Tygryski miały bardzo ciekawą pracę – malowały paluszkami literkę swojego imienia i ozdabiały ją według swojej inwencji. Prace są zachwycające!

Dziękuję za niezwykła i radosną zabawę wszystkim Tygryskom, małym i dużym!

Zachęcam do obejrzenia prac w Wypożyczalni dla Dzieci

I gorąco zapraszam Tygryski do Biblioteki

10 maja na godzinę 11.00 na teatrzyk pt. Zakochany troll

I 16 maja na godzinę 11.00 na nasze kolejne spotkanie,

na którym będziemy świętować Dzień Mamusi!

Galeria

 

PostHeaderIcon Puchatki w Warzywniaku

Puchatki odwiedziły stragan z warzywami i owocami. Byłam zdumiona, znajomością nazw warzyw, np. Gabryś bez trudu rozpoznał i wymówił prawidłowo – bakłażan. Brawo! Dzieci równie bezproblemowo odpowiadały, co jest warzywem, a co już owocem. A że maluszki nie znały specyficznego warzywa o jeszcze bardziej specyficznej nazwie – fenkuł –to się nie liczy. Ja sama poznałam je dopiero rok temu. Nasza sałatka owocowa i warzywna wyszła bezbłędnie! Żaden maluszek się nie pomylił wrzucając plastikową roślinkę do odpowiedniego koszyka! Jako pomoc do zagłębienia się w ten smaczny temat posłużyła nam polska literatura piękna z Tuwimem i Brzechwą na czele, choć nie tylko.

Podczas zabaw wykorzystaliśmy świetną znajomość zarówno warzyw, jak i owoców, oraz ćwiczyliśmy pamięć zarówno maluszków, jak i rodziców, dopasowując kolor trójkącika na chuście animacyjnej do danego warzywa, tak by wiedzieć, gdzie stanąć na dane hasło. Był również Stary Niedźwiedź i oczywiście Koniki, i wiele więcej zabaw, po których troszkę zmachani zasiedliśmy do pracy, czyli wyklejania wybranego warzywa lub owocu plasteliną.

Zapraszam do obejrzenia wszystkich prac do Wypożyczalni dla Dzieci. Są wspaniałe!

Galeria

Przypominam o Teatrzyku – 10 maja na godzinę 11.00,

A następne spotkanie odbędzie się 15 maja o stałej godzinie (11.00).

Będziemy świętować Dzień Mamy!

 

PostHeaderIcon Tygryski i rycerze!

U Tygrysków rozgościli się rycerze. Rycerskość królowała. Jako pierwszego rycerza dzieci poznały Orzeszka, który był bardzo twardy, dosłownie, bo smoki gruchały sobie swoje zęby próbując ugryźć rycerza Orzeszka. Jednak rycerz ów oprócz tej umiejętności nie umiał nic, zwłaszcza być miły i grzeczny i musiał uczyć się tego z Księgi Miłych Słów. Tygryski są niesamowite! Miałam zacząć od kodeksu rycerskiego, którym każdy rycerz powinien się kierować, ale niestety, nie udało mi się. Dzieci mnie przegadały. Rozmawialiśmy więc o rumaku, czyli najlepszym koniu jakiego rycerz posiadał i którego dosiadał podczas turniejów; o samych turniejach, w których rycerze walczyli na kopie, z reguły do pierwszego upadku. O uzbrojeniu rycerza, które całkiem sporo ważyło (ok. 30 kg) według niektórych, choć część Tygrysków zaprzeczyła zdecydowanie, zwłaszcza przymierzając hełm z przyłbicą (plastikowy!) i trudno było dzieciom przyswoić, że poruszając się w kompletnym uzbrojeniu, gdy rycerz miał głowę, ręce, nogi, tułów, nawet stopy i dłonie ubrane w metalową zbroję, raczej trudno mu było się swobodnie poruszać. Za to bez trudu odpowiedziały, gdzie rycerze mieszkali – w zamkach. Poopowiadaliśmy sobie o najważniejszym i najdroższym meblu na zamku, czyli wielkim łożu z kotarami, które miało chronić przed panującymi w zamku przeciągami. O Wielkiej Sali, gdzie pan zamku przyjmował gości; o kuchni zamkowej i jej rozmiarze, rożnach i paleniskach. O studni, która obowiązkowo musiała być na zamku i zwodzonym moście, który chronił przed niepożądanymi przybyszami. Na koniec naszej inspirującej rozmowy z Tygryskami układaliśmy trzech rycerzy, z różnym rodzajem uzbrojenia, taki rycerz w przekroju ( z początku średniowiecza, środka i końca epoki). Tygryski fantastycznie sobie radziły z takimi puzzlami.

A w naszej części zabawowej rozgościł się Stary niedźwiedź, a także nowa zabawa – w ubywające krzesełko. Mam nadzieję, że Tygryskom  podobają się nowe zabawy, bo w kolejce czeka już kilka następnych.J

Praca artystyczna – rycerz, którego trzeba było wybrać, skleić i pokolorować, a następnie wyciąć – wyszedł wspaniale! Żaden się nie powtórzył! Prace dzieci są po prostu niesamowite!

Zapraszam do obejrzenia galerii, a jeszcze serdeczniej na następne spotkanie:

25 kwietnia na godzinę 11.00.

 

PostHeaderIcon Zdrowe ząbki!

Z Puchatkami rozmawialiśmy o ząbkach. O tym, co robić, by cieszyć się zdrowymi ząbkami i pięknym uśmiechem. Rozmawialiśmy i rozmawialiśmy. O rodzajach ząbków (mleczne i stałe); o tym w jaki sposób o nie dbamy; o wizycie u stomatologa, dentysty – lekarza od ząbków, jak mówią dzieci. O tym, że pójście do pani/pana dentysty nie boli. Dzieci świetnie się orientowały, co znajduje się w gabinecie stomatologicznym: że jest lampa, żeby lekarz mógł wszystkie ząbki dokładnie obejrzeć; że jest fotel, który się podnosi i opada; że jest kubeczek z wodą i miejsce (spluwaczka), mały zlewik – jak mówi moja córeczka, gdzie można wypluć wodę po przepłukaniu usteczek; i cała masa narzędzi, służących do naprawy ząbka/-ów. Że u dentysty trzeba szeroko otworzyć buźkę i nie wolno się wiercić. Brawo dla Puchatków! Czasem my dorośli bardziej się boimy wizyty u lekarza od ząbków i potrzebowalibyśmy większej zachęty.

Maluszki znakomicie poradziły sobie również z zadaniem, jakiego rodzaju pokarmy są zdrowe dla ząbków, a jakie im szkodzą. A nie wszystko jest takie oczywiste. Np. schrupanie marchewki działa jak umycie ząbków (oczyszcza przestrzenie międzyzębowe); brokuł chroni przed parodontozą; olej kokosowy zabija drobnoustroje oraz pleśniawki i zwiększa wchłanianie wapnia i magnezu); jogurt czy kefir wzmocnią zęby dostarczając im wapnia, a żółty ser ochroni przed próchnicą.  A uwielbiane przez dzieci (i nie tylko)  truskawki mają właściwości wybielające i regenerujące. Wiedzieliście…?! A to nie wszystko, czego dowiedzieliśmy się razem z Puchatkami o diecie zdrowej dla ząbków.

Zapraszam do obejrzenia galerii i przyjrzenia się, jakie produkty wywołują uśmiech, a jakie smutek naszych ząbków.

Na następne spotkanie Puchatki zapraszam 24 kwietnia na godzinę 11.00.

 

PostHeaderIcon Kolejne zajęcia z cyklu "Bawmy się razem"

Kolejne zajęcia z cyklu "Bawmy się razem" odbędą się 09 kwietnia (poniedziałek)

o godz. 10.00

Spotkanie będzie związane z obchodzonym niedawno

Międzynarodowym Dniem Książki dla Dzieci.

Serdecznie zapraszamy!