Książki
Marta Sapała, Mniej. Intymny portret zakupowy Polaków, wyd. Relacja 2014 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Magdalena P.   

Na wstępie informuję, że nie chodzi o poradnik z rodzaju tych, które obiecują cudowne sposoby poradzenia sobie z większością życiowych problemów. Proponuję książkę będącą reportażem uczestniczącym, która jest swoistym przewodnikiem po konsumpcyjnym myśleniu pokolenia, które nie zaznało: żywności, ubioru, środków czystości i higieny na kartki. Dorosło, gdy podaż przewyższała popyt na większość towarów. Reportaż obrazuje, jak bronić się przed bezmyślnym i bezrefleksyjnym sięganiem po portfel z nakazu: reklamy, nadprodukcji, rozbuchanego konsumpcjonizmu lub z powodu snobizmu czy lęku przed wykluczeniem, bo i to bywa powodem wielu zakupów.

Dwanaście miesięcy, czyli tyle, ile liczy rok kalendarzowy, kilkanaście osób w różnym wieku i płci, z miasta małego i dużego, ze wsi i żyjących poza Polską, o różnym statusie: materialnym, zawodowym, rodzinnym, łącznie z autorką  poddało się eksperymentowi przetrwania roku, wydając mniej lub dokonując zakupów w sposób bardzo przemyślany. Chodziło też o to, by wykazać się gospodarnością, pomysłowością, a nie skąpstwem, które może doprowadzić do obsesji lub fanatyzmu, czego skutki pokazał już Molier. Nie wszyscy ochotnicy wytrwali zmęczeni ciągłym analizowaniem faktycznych potrzeb i wydatków, koniecznością odmówienia sobie tego, co lubią, a co niekoniecznie jest potrzebne. Nie zdradzę, co i jak  przeżywali, chcąc ograniczyć konsumpcję i wydatki, bo to ciekawe historie i zmagania oraz procesy mentalne. Eksperyment pokazał, że można mniej i za mniej, wpłynął na postrzeganie własnych potrzeb i wydatków. Rozbudził w uczestnikach umiejętność nawiązywania kontaktów z ludźmi w celach wymiany dóbr, wzajemnej pomocy, dostrzegania wielości rozwiązań, o których nigdy nie pomyśleli lub zapomnieli, że takie istnieją.

Na pewno po przeczytaniu tej książki nie sposób nie zmusić się do refleksji nad własnymi potrzebami i wydatkami. Niektóre wnioski płynące z eksperymentu bez wahania można zastosować lub wziąć pod uwagę przy kolejnych zakupach.

*Książka dostępna w Wypożyczalni dla Dorosłych

Ewelina Roszman / moderatorka DKK/

Poprawiony: czwartek, 23 kwietnia 2015 09:07
 
Scott McCloud, Zrozumieć komiks, wyd. Kultura Gniewu, Warszawa 2015 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Magdalena P.   

Zrozumieć komiks to teoria i skrótowa historia komiksu przedstawiona w postaci… komiksowej. Autor, także Supermen Adventures, które ukazywały się w latach 1996- 2002,  formułuje definicję komiksu, dokonuje przeglądu „komiksów” na przestrzeni dziejów- podkreślam- w formie komiksu. Tłumaczy, jak komiks opowiada, stawia tezę, że jest sztuką interwałów, bo najważniejsze jest w nim to, co zachodzi między kadrami i szerzej: to, co pozostaje w domyśle.* Omówione zostały, czyli narysowane: sposoby przedstawiania czasu w komiksie, relacje między słowami a obrazami oraz ich artyzm.

Po tej publikacji Scott McCloud uznany został za czołowego teoretyka komiksu, chociaż sam nie ma ambicji naukowych ani nie dąży do akademickiej precyzji przy tworzeniu definicji i opisywaniu poszczególnych zjawisk wiążących się z komiksem. W Zrozumieć komiks istotne jest nie tylko to, że […] opowiada o tym, jak komiks działa i czym jest, ale także – a może nawet przede wszystkim – to, że opowiada.! […] ta książka, w której pytanie „Czy komiks jest sztuką?” został uznane za wyjątkowo głupie, sama jest dziełem artystycznym.

Gdy McClaud dwie dekady temu opublikował swój album-komiks, gatunek wciąż był uważany za coś pośledniego do tego stopnia, że wielu komiksiarzy nie chciało nosić tego miana. Tą książką McClaud wniósł wkład w rozwój gatunku, pokazując, jak złożoną i oferującą ogromne możliwości sztuką jest komiks. Polecam wszystkim, głównie nieprzekonanym do tej formy literacko-plastycznej.

*cytaty ze wstępu prof. Jerzego Szyłaka

Ewelina Roszman / moderatorka DKK/

Poprawiony: czwartek, 09 kwietnia 2015 09:04
 
Dorota Folga- Januszewska, 1000 muzeów w Polsce- przewodnik, wyd. Bosz 2011 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Magdalena P.   

Nadchodzi czas planowania weekendowych i wakacyjnych podróży. Hołdując zasadzie: Zanim ruszysz za granicę, poznaj własną okolicę, proponuję zapoznanie się z wydawnictwem dostępnym w Czytelni naszej biblioteki pt. 1000 muzeów w Polsce- przewodnik.

Publikacja obejmuje instytucje, które są  muzeami w myśl polskich przepisów. Układ noty zawiera: nazwę miejscowości i województwa, w którym obiekt się znajduje oraz dane teleadresowe, pełną nazwę muzeum i instytucji nadrzędnej, a także nazwy filii. Informacje opatrzone zostały zdjęciami muzeum i jego otoczenia. Z noty dowiedzieć można się o jego historii, stałej ekspozycji, dodatkowej działalności, zbiorach i kolekcjach, kategorii zbiorów. Eksponatom, ekspozycjom, otoczeniu i budynkom poświęcono w publikacji dwa tysiące fotografii. Informacja wizualna i tekstowa poświęcona małym, składającym się czasem z jednej sali muzeom, zajmuje w przewodniku tyle samo miejsca, co opis muzeów dużych i bogatych. Bardzo ważne wydaje nam się bowiem przypomnienie właśnie tych mniej znanych instytucji[….] ostatnia dekada przyniosła nową falę tworzenia muzeów regionalnych, nierzadko, jak w XIX i w pierwszej połowie XX wieku, organizowanych społecznie, odwołujących się do różnorodności miejsc, lokalnej tradycji, religii i kultur.*

Wielkie miasta mają po kilka muzeów, a w miasteczkach i wsiach są pojedyncze niezwykle cenne i ciekawe obiekty, np. Muzeum Zamek Ukta (woj. warmińsko-mazurskie), Mazurska Chałupa Podcieniowa- muzeum prywatne, Wsola( woj. mazowieckie) Muzeum Witolda Gombrowicza, wymieniono Wejherowo- wiadomo, dlaczego i co, Kąśna Dolna (woj. małopolskie- Muzeum Dworek Ignacego Paderewskiego, Dołęga (woj. małopolskie)- Dwór w Dołędze, Giecz (woj. wielkopolskie)- Gród Piastowski i wiele, do tysiąca, innych wartych czasu i uwagi. Układ treści: od A do Z otwiera Alwernia z Małopolskim Muzeum Pożarnictwa, zamyka Żywiec – Muzeum Miejskie. Polecam do poczytania, oglądania i planowania wojaży z uwzględnieniem choćby części zaprezentowanych w publikacji muzeów.

Ewelina Roszman / moderatorka DKK/

 

 
Ruth Hoffman, Dzieci Stasi. Dorastanie w państwie policyjnym. Opowieść o wpływie ubeckiej mentalności na losy enerdowskich rodzin, zwłaszcza dzieci, wyd. Muza SA 2014 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Magdalena P.   

Po książkach o historii i specyfice naszego zachodniego sąsiada sprzed upadku muru: Stasiland A. Funder i Rozdzielone. Dzień, w którym NRD zabrała mi matkę* P. Hartla i K. Behr, pojawiła się kolejna- wymieniona w nagłówku. Na przykładzie losów kilku rodzin, głównie dzieci, autorka pokazała, jak na codzienności obijało się i jakie skutki miało życie i wychowanie w rodzinach etatowych, tajnych pracowników Stasi, czyli wschodnioniemieckiej policji politycznej. Stasi zniknęła, pozostały jej najsłabsze ofiary- dzieci jej funkcjonariuszy. Czy historia ich ojców ciąży nad ich życiem?- pyta na okładce książki Marek Orzechowski.

Jak bardzo ciąży, mówi książka Dzieci Stasi. Dziś już dorosłe, stanowią specyficzną kategorię ofiar systemu, bo dom rodzinny [był jego] miniaturą, powiedziała autorka. Żyły w schizofrenicznym świecie: co innego widziały i słyszały na zewnątrz, co innego obowiązywało w domu: konieczność utożsamiania się z ideałami rodziców graniczącymi z fanatyzmem, rygor, strach, dyscyplina wymuszana biciem, groźbami, poniżeniem, ograniczaniem swobód, a nawet jedzenia- to tylko niektóre metody „wychowawcze”. Dzieci nie miały gdzie odreagować tego stanu. Wchodziły  w konflikty z rodzicami, szkołą, wojskiem, systemem, płacąc za to złamaną psychiką. Część pracowników Stasi stała się nimi dobrowolnie,  rekrutowano ich spośród osób, którym obce były: empatia i wrażliwość, a służbę stawiali ponad rodzinę. Ich życiu towarzyszyły: alkoholizm, przemoc fizyczna i psychiczna, zastraszanie, dbanie o pozory, ciągła i w różnych formach inwigilacja, np. bezradna wobec syna matka grozi, … powiem ojcu, że oglądasz zachodnią telewizję. Za zdradę lub niesubordynację Stasi karało dzieci, żony, babki funkcjonariusza. (Czyż nie tak zrobił Hitler wobec rodzin zamachowców z Wilczego Szańca?)

Prócz wspomnień i rozmów, w osobnych rozdziałach dla osób, które nie mają pojęcia  i wyobrażenia, jak funkcjonowała NRD,  ukazane zostało tło obyczajowe, dzięki czemu czytelnik poznaje codzienność: pracę i jej atmosferę, zagraniczne wyjazdy, możliwość zaopatrzenia w lepsze towary, możliwość nauki, do represji i tragedii włącznie. Długie rozmowy z bohaterami ujawniły proces: od wypierania ze świadomości, kim byli rodzice, po skutki, takie jak np. zaburzenia psychiczne i nieradzenie sobie z życiem, rodziną, związkami po upadku NRD.  Książka ciekawa, emocjonująca, napisana z dystansem i empatią, wnosząca ogromną wiedzę  o NRD, Stasi, systemie totalitarnym, który różne miał oblicza w różnych krajach socjalistycznych. Polecam!

*Obie książki dostępne w bibliotece.

Ewelina Roszman / moderatorka DKK/

 

 
Paweł Smoleński, Szcze ne wmerła i nie umrze. Rozmowa z Jurijem Andruchowyczem, wyd. Czarne, Wołowiec 2014 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Magdalena P.   

Któż lepiej niż Ukrainiec może czytelnikowi ciekawemu spraw zza naszej wschodniej granicy powiedzieć coś istotnego o Ukrainie, Majdanie, narodzie, który niedawno poznał smak niepodległości? Media ograniczają się do tego, co widowiskowe, bez głębi i czasu na refleksję, poznanie istoty problemów, a to jest ważniejsze od obrazu, jak przed laty uczył Ryszard Kapuściński, dodając: poznać, zrozumieć, dopiero potem oceniać. Rozmowa Pawła Smoleńskiego z Jurijem Andruchowyczem spełnia te warunki, dlatego zwracam uwagę na „Szcze ne wmerła…”( słowa z hymnu Ukrainy).

Treść składa się z trzech rozdziałów: Moje sprawy z Majdanem, Moje sprawy z Ukrainą i Moje sprawy z Rosją, z Europą i ze światem, w których autor jest narratorem. Jak większość Ukraińców urodzonych przed r. 1991, wychował się, dojrzewał i studiował w ZSRR. Poznał ten kraj, bo to była wówczas jego ojczyzna. Potem nadeszła niepodległość, którą Ukraińcy budowali na gruzach imperium i właściwej ojczyzny. Splotem różnych wypadków, których nie przypominam, bo są zaznane, przyszedł czas Majdanu, drugiego, pierwszy obserwowaliśmy 10 lat wcześniej. Emocjonalnie, przejmująco, ale bez patosu Andruchowycz opowiada, relacjonuje i wspomina, jak obudziło się, zorganizowało i zjednoczyło społeczeństwo, odzyskując godność i podmiotowość. Ironią losu jest to, że do narodowego zrywu i solidarności przyczynił się nie kto inny jak prezydent Rosji- W. Putin. Majdan  był zorganizowanym, solidarnym miastem-placem boju, cmentarzem, centrum życia Kijowa i przyjezdnych z wielu zakątków Ukrainy. Obrazy z niego są przejmujące i wzruszające. Jak organizował się przed i po Niebiańskiej Sotni, po sprawy Ukrainy z jego obywatelem, J. A., do związków i spraw Ukraina- świat, o tym wszystkim mówi autor w niewielkiej, skondensowanej w treści książce. My znajdziemy szczególnie ciekawe wątki dotyczące wspólnej przeszłości, np. co innego wywołuje w Polakach nazwisko Bandera, co innego w Ukraińcach, różnie patrzymy na Rzeź Wołyńską, Akcję „Wisła”, by przywołać te najbardziej brzemienne w skutkach i rzutujące na relacje polsko- ukraińskie zdarzenia.

Dziś, kiedy problem Ukrainy nie jest tylko lokalnym konfliktem, trzeba wiedzieć więcej z wiarygodnego źródła, dlatego polecam rozmowę Pawła Smoleńskiego z Jurijem  Andruchowyczem jako lekturę obowiązkową.

Ewelina Roszman

/ moderatorka DKK dla Dorosłych/

Poprawiony: poniedziałek, 02 marca 2015 08:33
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 8 z 37

Kalendarz wydarzeń

luty 2018
P W Ś C Pt S N
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 1 2 3 4
marzec 2018
P W Ś C Pt S N
26 27 28 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 1

Free template 'Colorfall' by [ Anch ] Gorsk.net Studio. Please, don't remove this hidden copyleft!

feed-image Feed Entries