A- A A+
    poniedziałek 8:00 - 15:00
Wypożyczalnia dla Dorosłych (58) 677 65 74 wtorek - piątek 10:00 - 18:00
Wypożyczalnia dla Dzieci (58) 677 65 75 sobota w wakacje nieczynne

Książki

Jacek Świdziński, Powstanie. Film narodowy, wyd. Kultura Gniewu 2017

Stop, proszę nie poprawiać interpunkcji w nagłówku. Na okładce nie ma kropki w tytule, co daje możliwość dwojakiego odczytania. Albo jest to temat powstającego filmu, albo  historia tworzenia filmu o cechach kryjących się w przymiotniku: narodowy. Dalej będzie już tylko śmieszniej, a nawet groteskowo. Chociaż autor nie odnosi się wprost do bieżących dyskusji ani marzeń polityków o superprodukcji filmowej poświęconej wydarzeniom narodowym, skojarzenia są jednoznaczne.

Karykaturalną kreską w czarno- białych barwach opowiedziana jest historia pracy nad filmową superprodukcją  historyczną, dotyczącej zapewne wielkiej bitwy lub powstania. Wyraźnie pokazane kosy na sztorc, wskazują na powstanie kościuszkowskie. Nie byłoby nic dziwnego w przedsięwzięciu, gdyby nie to, że prócz producenta nikt nie zna scenariusza, są aktorzy, ale nie wiedzą, co mają odtwarzać przemęczeni udziałem w licznych scenach wymagających krwi. Jedyne, co jest na pewno, to chaos, ale też ogromne wyrzeczenia i poświęcenie całej ekipy, by powstało dzieło, które przemówi do serc widzów na całym świecie i pokaże, że my, Polacy, jesteśmy prawdziwymi bohaterami.

Mamy komiks pełen absurdalnego humoru, zabawnych dialogów, oszczędny w formie, bogaty w treść i podteksty, pokazujący Polskę i Polaków jako naród ambitny i przekonany o swej wyjątkowości.

Polecam miłośnikom komiksu oraz wszystkim, którzy chcą się uśmiechnąć pod wąsem, obserwując zmagania artystów z wyjątkowym, a jakże, pomysłem.

Ewelina Roszman / moderat. DKK/

Zenon Kruczyński, Farba znaczy krew, wyd. Czarne, Wołowiec 2017

Zawsze jest odpowiedni czas, by pomyśleć, co stanowi o człowieczeństwie w czasach pokoju i dobrobytu. Obecnie, kiedy wszelkich dóbr mamy pod dostatkiem, a nawet za dużo, są w Polsce ludzie, którzy zabijają dzikie zwierzęta. Kiedyś polowano, by sobie zapewnić  pożywienie, skóry na ubranie, ale zabijano tylko tyle, ile potrzeba było na wyżywienie rodziny. Dziś niektórzy zabijają płową i drapieżną zwierzynę… dla sportu.  Myślistwo nazywają hobby. Wymyślają peryfrazy na nazywanie zabijania, czym próbują  umniejszyć wymiar  tego, co robią lub próbując je w ten sposób łagodzić.  Ileż w historii haniebnych czynów zaczęło się od słów?

O myślistwie i myśliwych tu i teraz, czyli w Polsce XX i XXI wieku traktuje książka Zenona Kruczyńskiego pt. Farba znaczy krew. Składa się dwóch części. Pierwsza to wynik doświadczeń autora, który jako syn myśliwego wciągnięty został w myślistwo, by nie powiedzieć, barbarzyński obyczaj. O swym życiu, którego drogi wytyczały kolejne polowania u boku ojca-myśliwego, jego kolegów, potem własnych z tego samego kręgu, opowiada ze znawstwem, ukazując kulisy tego ”hobby”. Nie omija drastycznych scen oprawiania zabitych zwierząt, jęku i bólu zranionej zwierzyny, długotrwałym umieraniu w męczarniach po niecelnym strzale. To barbarzyństwo ma swe rytuały, obrzędy, którym poświęcił sporo miejsca, przybliżając specyfikę życia myśliwego, jego rodziny, kolegów. Pokazał, co spowodowało, że odszedł od tego wątpliwego hobby. Zobrazował, jak przeciw bezbronnym istotom wprzęgnięta jest współczesna technika ułatwiająca ich zabijanie. Sporo uwagi poświęcił zdziczeniu obyczajów środowiska, brak podstawowej wiedzy myśliwych o ekosystemie, a nawet gatunkach, na które polują, łatwość, z jaką przypadkowi ludzie otrzymują uprawnienia myśliwego. Pod płaszczykiem regulacji populacji zwierząt, jakby przez setki lat przyroda ich sobie nie wypracowała, kryje się zabijanie słabszych i bezbronnych istot dla chwilowej przyjemności sytego i bogatego człowieka.

Druga część książki jest zbiorem rozmów, wywiadów z: psychologiem, ekologiem, łowczym, lekarzem weterynarii, by znaleźć odpowiedź na pytania, co kieruje ludźmi, którzy, stają się myśliwymi. Jakimi są ludźmi? Jawi się z tych rozmów portret psychologiczny myśliwych, a przynajmniej próba stworzenia go. Dzięki temu, że autor rozmawia z ludźmi różnych profesji, także spoza Polski, bardziej lub mniej związanych z myślistwem, całość wybrzmiewa bardzo wiarygodnie.  Czy przemówi do sumień, zmusi do refleksji, do których, teoretycznie, zdolny jest homo sapiens? Na pewno nie pozostanie bez śladu u czytających. Trzeba przebrnąć przez obrazy bólu, długotrwałego cierpienia bezbronnych zwierząt, co dzieje się, gdy człowiek wkracza na ich odwieczne terytoria. Mimo to polecam tę książkę gorąco. Nie żyjmy bezrefleksyjnie, bądźmy po stronie słabszych i bezbronnych.

Na stronie: www.dzikiezycie.pl można przeczytać wywiad z autorem zaprezentowanej powyżej książki.

 

Ewelina Roszman / moderat. DKK/

Marek Bieńczyk, Joanna Concejo, Książę w cukierni, wyd. Format 2016

Wymieniona książka zwraca uwagę nietypowym formatem (30 x15 cm) oraz ilustracją na okładce sugerującą, że adresatem są dzieci. Fachowcy faktycznie zakwalifikowali ją do wypożyczalni dla dzieci. Po przeczytaniu stwierdzam, że jest ona dla dzieci, dla dorosłych, a najlepiej dla dorosłych czytających dziecku. Tak chyba będzie najlepiej, gdyż historia jest powiastką filozoficzną o życiu, a głównie o szczęściu. Konkluzję rozważań stanowi fakt, że gdy szczęście mamy, jakby go nie zauważamy. W dodatku to stan nietrwały, a skoro tak się dzieje, to jakby go nie było. Zawsze jednak pozostaje możliwość zjedzenia w cukierni kolejnego ciastka czy pączka, jak radzi bohaterka, Kaktusica, swemu rozmówcy- Dużemu Księciu. Książka stanowi źródło inspiracji do rozmyślań, najlepiej przy talerzykach pysznych ciasteczek, nad ulotnością szczęścia, niedostrzeganiu go.

W warstwie estetyczne i edytorskiej Książę w cukierni należy do gatunku picture book. Ta jest szczególna, gdyż ma formę harmonijki, która po rozłożeniu liczy sobie 6, 5 m. Jak ją czytać i oglądać? Odpowiem słowami Michała Rusinka, który w Xsięgarni TVN24 poradził: Proponuję, żeby rozłożyć książkę na podłodze i potraktować jak wielki obraz. Książki się kończą, ale obrazy nie, z obrazami i dzięki obrazom możemy być dłużej szczęśliwi. I o to chodzi. Wystarczy sięgnąć po odpowiednią książkę.

Ewelina Roszman / moderatorka DKK/

© 2018 Miejska Biblioteka Publiczna im. Aleksandra Majkowskiego.

Please publish modules in offcanvas position.