A- A A+
    poniedziałek 8:00 - 15:00
Wypożyczalnia dla Dorosłych (58) 677 65 74 wtorek - piątek 10:00 - 18:00
Wypożyczalnia dla Dzieci (58) 677 65 75 sobota w wakacje nieczynne

Książki

Mariusz Urbanek, Genialni. Lwowska szkoła matematyczna, wyd. Iskry 2014

Okładka (ilustracja Marka Szyszki) wprowadza w klimat czasów i miejsca: kawiarnia Szkocka we Lwowie lat międzywojennych. Grupa mężczyzn pochylona lub siedząca nad zapiskami cyfr, wzorów, wykresów przy blatach z  marmuru, na których wolno pisać, kreślić, dowodzić, ale nie wolno ich zmywać po zamknięciu kawiarni. To ci, których z czasem nazwano lwowską szkołą matematyczną. Ubiory i pozy bohaterów oddają ich charakter oraz stosunek do konwenansów i otoczenia. Trafili do legendy- jak pisze Mariusz Urbanek: Steinhaus, Banach, nazwany Kopernikiem matematyki, Ulam, Orlicz, później: Mazur, Chwistek, Schauder, Żyliński, Ruziewicz, Bartel. To oni dokonali wielu odkryć i rozwiązań w matematyce. To o nich w Europie i Ameryce powtarzano prawdę w dowcipie: Zdolny matematyk? To Polak zapewne. Potwierdzenie tego znajduje się w słynnej Księdze Szkockiej będącej zapisem wszystkich twierdzeń  i dowodów, którą udało  się ocalić z wojennej i powojennej zawieruchy.

Autor snuje dowcipnie i z humorem, kiedy można i wypada, wielowątkową opowieść o nauce i uczonych, których burzliwe losy, również te prywatne, mogłyby posłużyć na osobną książkę o każdym z nich. Przedstawił  sylwetki matematyków na tle życia politycznego, kulturalnego i obyczajowego Polski międzywojennej, w tracie i po II wojnie światowej. Starał się też ukazać ich życie i kariery, kiedy po 1945 r. znaleźli się we Wrocławiu, innych ośrodkach akademickich lub poza PRL, jak w przypadku Ulama- współtwórcy amerykańskiej bomby atomowej.

Mariusz Urbanek przyzwyczaił czytelników do tego, że o wielkich artystach i innych osobowościach nie pisze na kolanach, z patosem i zadęciem. Tak jest i z tą książką. Opowiedział o ludziach wielkich z ich słabościami, przywarami, nałogami i problemami, przytaczając dowcipy, powiedzonka, wykorzystując opowieści prawdziwe i zasłyszane, co czyni z tej książki ciekawą lekturę dla każdego: matematyka, kresowiaka, historyka, miłośnika dobrej prozy wspomnieniowej.

Ewelina Roszman / moderatorka DKK/

„Ach! Plakat filmowy w Polsce”- tekst, oprac. Dorota Folga- Januszewska, wyd. Bosz 2013

Tytułowy album, dostępny w Czytelni naszej biblioteki, opatrzony został fachowym wstępem prof. Doroty Folgi- Januszewskiej. Mówi, na co zwracam uwagę,  nie tylko o plakatach do polskich filmów, lecz polskich plakatach do różnych filmów, w tym obcych. Książka przedstawia zarys dziejów plakatu filmowego w Polsce od okresu międzywojennego, przez czas wojny, socrealizmu, narodziny Polskiej Szkoły Plakatu po współczesność. Daje okazję prześledzenia, jak świat filmu, świat rzeczywisty, wyobraźnia projektantów znajdują swoje odbicie w plakacie filmowym.

Punktem wyjścia jest przybliżenie pojęcia plakatu filmowego, jego specyfiki, odrębności, szczególnych uwarunkowań, bo: W plakacie filmowym doszło do intelektualnego przecięcia: zmysłów i myśli, syntezy, analizy, trwania i jednorazowości […] Mamy więc przed sobą ciekawe spotkanie dwóch artystycznych formuł, w których plakat jest „metakomunikatem”, skróconą artystyczną i intelektualną relacją filmu, kroplą soku wyciśniętego z filmowego owocu.* Ciekawą częścią książki są informacje o inspiracjach twórczych, losach plakatów wojennych, roli warsztatu i kształcenia intelektualnego w momencie powstania i kształtowania się Polskiej Szkoły Plakatu oraz droga twórcza plakacistów. Strony 118- 233 to galeria: od  plakatu do filmu „Sabra” Aleksandra Forda z 1933 r., poprzez, np., Jana Lenicy: ”Brama nr 6” z r.1954, Wojciecha Zamecznika  do „Pokolenia” Wajdy z r. 1954, Waldemara Świerzego do „Czerwonej oberży” z 1955, po plakat Lecha Majewskiego na Festiwal Narodów w 2003 r. Wyliczyłam tylko nieliczne- na zachętę. Oprócz wymienionych twórców prezentowani są też: Henryk Tomaszewski, Eryk Lipiński, Julian Pałka, Jan M. Szancer, Władysław Fangor, Walerian Borowczyk, Roman Opałka, Roman Cieślewicz, Franciszek Starowieyski, Jan Młodożeniec, Andrzej Pągowski, Jan Sawka i in.

Warto poświęcić czas temu albumowi, bo, jak twierdzi Lech Majewski, Polskiego plakatu filmowego już nie ma. To, co kiedyś było koncepcją promocji filmu poprzez plakat, stało się przeszłością. Dziś spotykamy się z plakatami, które przysyłane są przez producenta w pakiecie. Nietrudno domyślić się, że nie ma to wiele wspólnego ze sztuką. Na szczęście albumem „Ach! Plakat filmowy” można nacieszyć oko i docenić mistrzostwo polskiego plakatu filmowego.

*cytat z w.w. wydania książki

Ewelina Roszman / moderatorka DKK/

Zbigniew Lengren, Prof. Filutek 1948- 1966, wyd. Ongrys 2014

Wielbicielom komiksów oraz sympatykom dawnego tygodnika „Przekrój” proponuję niezwykłą pozycję książkową, jaką jest Prof. Filutek 1948- 1966. Zbiór opatrzony został Wstępem badacza komiksu, Adama Ruska. Warto ten niedługi tekst przeczytać dla ciekawych informacji dotyczących komiksu jako gatunku  oraz poznania specyfiki historyjek tworzonych przez Zbigniewa Lengrena.

Paski z przygodami profesora Filutka i jego pieska Filusia ukazywały się w tygodniku „Przekrój” w latach 1948- 2003. W pierwszej księdze znalazło się 761 odcinków, w przygotowaniu są kolejne tomy- obiecuje wydawca na II str. okładki. Za sprawą pasków, jak to wtedy nazywano, większość czytelników zaczynała lekturę tygodnika od przygody prof. Filutka. Ciekawostką jest, że tak naprawdę graficzne historie tworzone przez znakomitego rysownika, Zbigniewa Lengrena, były komiksami w wersji mini, bo zawierały trzy obrazki-scenki, rzadziej cztery, a ich układ, co wówczas był wyjątkiem, był pionowy. Historyjka miała zawsze zabawną, a nawet humorystyczną puentę, czasem melancholijną, nostalgiczną, erotyczną, ale zawsze w dobrym smaku. Przeglądając kolejne paski, wyczuwa się specyfikę i atmosferę czasów, w których komiks powstawał, a ukazywał się nieprzerwanie przez 55 lat! Z. Lengren nie politykował, raczej oddawał stronę społeczno- kulturalno- obyczajową życia Polaków. Wywoływał śmiech nie rubaszny, nie bezmyślny rechot, lecz uśmiech pod wąsem. Charakterystyczną cechą „pasków” była czarno- biała szata graficzna, wyjątkowo na specjalne okazje okraszona kolorem czerwonym lub niebieskim. Jakie t obyły okazje? Trzeba sprawdzić. Młodszym amatorom obejrzenia scenek z życia profesora Filutka i jego psa Filusia powiem, że prof. …to elegancki, starszy pan. […] Jest pogodny, nieco naiwny, a czasem odrobinkę złośliwy. Wciąż pełen energii i ciekawości świata. Jest też niezwykle pomysłowy- na każdy problem znajdzie jakieś rozwiązanie. […] I ta pogoda ducha […] udziela się czytelnikom, czyniąc z tych komiksów dzieło uniwersalne i ponadczasowe.*

Nic dodać, nic ująć. Rzecz do oglądania, czytania, wspominania, zadumy… Polecam.

*cytaty ze Wstępu w.w. wydania

Ewelina Roszman / moderatorka DKK/

© 2018 Miejska Biblioteka Publiczna im. Aleksandra Majkowskiego.

Please publish modules in offcanvas position.