Jean Hatzfeld, „Ostatni wyścig”

Jean Hatzfeld, „Ostatni wyścig”, wyd. Czarne 2013

Biorąc do przeczytania „Ostatni wyścig”, kierowałam się nazwiskiem autora („Strategia antylop”, „Sezon maczet”). Po kilku stronach zorientowałam się, że ta książka nie jest reportażem. Faktycznie, wydano ją w serii Proza świata, a nie Reportaż. Hatzfeld to Hatzfeld – trzeba przeczytać. „Ostatni wyścig” to fikcja literacka, ale w realiach: Afryki, miast wielkich maratonów półkuli północnej, biegaczy płaskowyżu afrykańskiego, filozofii i kultury biegania długich dystansów oraz kultu wielkich biegaczy, np. Abebe Bikili. Ci, których książka wprawiła w irytację, bo nie znaleźli jej bohatera, Ayanleha Makedy, wśród zwycięzców biegu maratońskiego na Igrzyskach w Pekinie, nie zauważyli wszystkiego tego, co Hatzfeld chciał powiedzieć nie tylko o biegach maratońskich, lecz o Afryce, którą zna jak mało kto.

Opowieść o fikcyjnym biegaczu maratończyku pokazuje, jak w Afryce, głównie Etiopii, Kenii, Somalii, dzieci ze społecznych nizin „hodowane” są  na reprezentantów swych krajów i zdobywców złotych medali. Autor pokazuje kulisy oficjalnej i skrywanej rywalizacji biegaczy wspomnianych krajów, finanse związane ze zwycięstwami, powiązania sportu i biznesu. W końcu  najczarniejszą stronę każdego sportu – doping: świadomy, nieświadomy, sprokurowany  i jego skutki. Sporo stron autor poświęca sposobom i stylom biegania poszczególnych biegaczy. Krok, unoszenie nóg, zginanie kolan, stawianie stopy- to wszystko jest różne u poszczególnych długodystansowców, a zestawia to z tym, co można obejrzeć na starych filmach, czyli biegiem wspomnianych: Abebe Bikili lub Pavo Nurmiego czy Emila Zatopka. W końcu jest to też książka o spadaniu z piedestału mistrza i co z niepotrzebnym, bo byłym mistrzem, robi lub może zrobić opresyjne państwo, jakim ciągle jest Etiopia, ale pewnie  inne państwa Afryki, dla których osiągnięcia sportowców są sprawą ideologiczną, a nie sportową. Dodatkowym walorem tej opowieści jest wprowadzenie wątku miłosnego, pokazanie obyczajowości i realiów życia afrykańskiej rodziny, roli kobiet, opisy płaskowyżu, miast i codziennego życia w nich. Polecam ze względu na wielowątkowość opowieści.

Danuta Loewenau

/ bibliot. Wypoż. dla Dorosłych/