Jeffrey Archer „Kane i Abel”

Jeffrey Archer „Kane i Abel”, wyd. Rebis, Poznań 2008

Dzięki historii opowiedzianej przez Jeffreya Archera mogłam ponownie zastanowić się nad sensem podejmowanych w przeszłości decyzji i ich ogromnego wpływu na życie oraz jakże małego znaczenia po długim czasie od ich podjęcia. Mamy tu do czynienia z paradoksem – z jednej strony decyzje te okazują się najważniejsze, są nieodwracalne, niepodważalne i definiują życie wszystkich bohaterów, z drugiej zaś strony – ich wydźwięk końcowy pozostawia tylko gorycz i nie niesie ze sobą żadnych wartości.

W tej zgrabnie napisanej, niemłodej już powieści została przedstawiona historia dwóch, urodzonych tego samego dnia, mężczyzn, których losy co jakiś czas splatają się i wywołują burzę w życiu każdego z bohaterów. William Kane – zdeterminowany przez pochodzenie do bycia bankierem, bogaty, piekielnie inteligentny, o przenikliwym umyśle oraz Abel Rosnovski – biedny baron, więzień i uciekinier, ambitny, zdolny i przedsiębiorczy imigrant z Polski poznają się w bardzo nieprzyjemnych dla Stanów Zjednoczonych okolicznościach – w czasie Wielkiego Kryzysu. A właściwie tylko rozmawiają, o ile wymianę zdań między tymi bohaterami można nazwać rozmową. I ta rozmowa jest początkiem wielkiej trwającej latami nienawiści .

Burzliwe losy Kane?a i Rosnovskiego przedstawione na tle ważnych dla XX wieku wydarzeń wciągają czytelnika i pozwalają mu jeszcze raz przyjrzeć się najważniejszym momentom ubiegłego stulecia. Z pewnością jest to książka warta przeczytania, mimo że nie jest to pozycja nowa. Jednak bez wątpienia wielu Czytelnikom umili czas.

Katarzyna Rafałko