Dyskusyjny Klub Książki spotkał się po przerwie 6 września 2012 r., by porozmawiać o dwóch książkach: M. Vargasa Llosy pt.„Marzenie Celta” oraz „Farby wodne” L. Ostałowskiej.
Większość blisko dwugodzinnego spotkania minęło na dyskusji o książce noblisty, której czytanie było ciekawym doświadczeniem. Czytelniczki zwróciły uwagę na nieznany im dotąd obraz wyzysku kolonialnego krajów Afryki i Ameryki Pd., dokonanych zbrodniach i okrucieństwach będących ludobójstwem, z którego nikt dotąd nie rozliczył ówczesnych monarchii europejskich. Losy R. Casementa, irlandzkiego rewolucjonisty, poety, przy tym brytyjskiego dyplomaty, wzbudziły zainteresowanie głównie ze względu na jego działalność na rzecz zaprzestania zbrodni w Afryce i Peru oraz działania prowadzące do zrzucenia przez Irlandię jarzma brytyjskiej niewoli. Czytając tę powieść, odbywa się wraz z bohaterem podróż do jądra ciemności. Ocena czy był człowiekiem moralnym, czy niemoralnym, nie okazała się najważniejsza w świetle jego dokonań na rzecz wyzwolenia Irlandii i zmiany stosunków w krajach wyzyskiwanych przez króla Belgów, Leopolda II. Niektóre czytelniczki nie kryły zadowolenia z kontaktu z powieściową narracją noblisty z r. 2010.
Ogromna jest wartość poznawcza drugiej z omawianych książek, „Farby wodne” Lidii Ostałowskiej. Książka zaciekawia wielowątkowością, chociaż ukazała się jako reportaż w wyd. Czarne. Każdy z wątków jest niezwykle ciekawy: losy Diny Gottliebovej, powstawanie akwarel w Auschwitz, których tworzenie było dla artystki- więźniarki symbolicznym ich [ Cyganów] uwalnianiem, jak sama mówi, następnie zabiegi o odzyskanie przez byłą więźniarkę- malarkę pozostawionych portretów. To jakby jeden wielki wątek książki. Drugi, i chyba jeszcze ważniejszy, to obraz zagłady europejskich Romów w Auschwitz, historia jakby znana, ale nieznana, słabo dotąd opisana. L. Ostałowska próbuje, na ile po latach można, lukę niewiedzy wypełnić. Autorka nie poprzestaje na tym. Poznajemy losy polskich Romów po wojnie, obecnie, co skłoniło czytelniczki do różnych refleksji i spostrzeżeń o sytuacji niejednej mniejszości, nie tylko narodowej czy religijnej, w Polsce.\
Ewelina Roszman
/moderatorka DKK
w PiMBP w Wejherowie/
zdjęcia: K. Powałka