Sylwia Chutnik otrzymała Paszport „Polityki” za rok 2008 w dziedzinie literatury za ?wyjątkowy słuch literacki, umiejętność zaglądania pod podszewkę miasta oraz portrety ludzi nakreślone z ogromną wrażliwością?. Ten wyjątkowy talent widoczny jest w jej debiutanckiej powieści „Kieszonkowy atlas kobiet”.
Upraszczając, zgodnie z nazwą jest to książka zawierająca zbiór spostrzeżeń dotyczących różnych rodzajów kobiet. Wytłuszczonym drukiem pojawiają się więc takie nazwy jak na przykład Królowe, Handlary, Bazarówny, Matki Gastronomiczne, Matki Klozetowe, Madonny Parapetowe, Biurwy, Radykalne Księżniczki, czy Łobuzary. Jak można się domyśleć już po samych tych nazwach, nie są to jednak typowe spostrzeżenia dotyczące natury kobiecej. Chutnik, zgodnie z opinią ekspertów przyznających Paszporty Polityki, zagląda właśnie „pod podszewkę miasta”. W wypadku tej książki służy jej do tego Kamienica przy ulicy Opaczewskiej (warszawska Ochota), w której splatają się losy jej bohaterek. Okiem wnikliwego obserwatora przenika przez obrazy, które znane są każdemu, po to, by dotrzeć do sedna historii i odrzucić schematyczne myślenie. Dzięki niej zaglądamy do mieszkań kobiet, które zazwyczaj widzimy oparte na poduszkach swoich parapetów i przyglądające się życiu jej sąsiadów, kobiet, które Chutnik nazwie Madonnami Parapetowymi. Dopiero po pewnym czasie orientujemy się, że ciekawość, z jaką tam zaglądamy, równa jest tej ciekawości, z jaką te kobiety codziennie przesiadują w oknach.
Autorka wybiera kobiety, które w naszym społeczeństwie wydają się być odrzucone : staruszki, czy biedaczki i pokazuje nam jak krzywdzący jest taki schemat. Robi to jednak w sposób wysublimowany. Używa dowcipnego języka, wyśmiewa sytuację, w której znalazły się jej bohaterki, tak by sam czytelnik stanął po ich stronie, by stały się mu bliskie jak sąsiadki zza ściany właśnie. W ten sposób proponuje odrzucenie schematycznego myślenia i uczy tolerancji poprzez szersze, niż jesteśmy nauczeni, spojrzenie na rzeczywistość.
Niewątpliwą zaletą „Kieszonkowego atlasu kobiet” jest jego język. Sposób, w jaki autorka kreśli zarówno portrety swoich bohaterów, jak i miejsc, w których się obracają, jest czymś niezwykle cennym dla polskiej literatury. Opowiada wielkomiejskie historie, które mogły być tematem niejednego reportażu, tak, że stają się one swoistymi baśniami. Nasze lokalne życie staje się egzotyką, którą chcemy poznawać. Chutnik uczy nas nowych definicji znanych nam już pojęć – podważa znaczenie normy. I tak na przykład zwykły bazar, na którym kupujemy warzywa staje się miejscem niezwykłym, świętym miejscem poznanym jedynie przez naszych bohaterów. ?Wewnętrzna logika bazaru jest zrozumiała dopiero po głębszym poznaniu” mówi narrator i razem z nim wędrujemy ciasnym alejkami, poznajemy rządzące tym miejscem reguły, po to, by za chwilę spotkać Czarną Mańkę i spojrzeć na nią inaczej niż tylko na tą, która handluje w blaszanej budzie garnkami? W takiej scenerii nawet szalona Mańka, która zajmuje się fikcyjnym dzieckiem, jest kimś niezwykłym. Niezwykłe są też nazwy, którymi posługuje się autorka : „Ręce wyrobione w miejscu, gdzie wrzyna się plastikowe ucho. Jakie ma pani linie papilarne” Linux papilarus od siatux. O, długie życie bazarowe panią czeka?. Czy kiedykolwiek w ten sposób nazywałyśmy ślady po dźwiganiu siatek z zakupami? Oczywiście, żeby była jasność – zdecydowanie nie jest to książka wyłącznie dla kobiet. Po pierwsze pojawia się w niej również męski bohater : Pan Marian, po drugie Chutnik nie ograniczyłaby się do tak wąskiego spojrzenia. „Kieszonkowy atlas kobiet” nie tylko uczy tolerancji i innego postrzegania świata, zadaje też inne ważne pytania, takie jak to o przeznaczenie. Czy bohaterki mogłyby „wyjść” z przeznaczonych im ról? Czy córka Bazarówy ma inne wyjście niż stać się „Bazarówną”? Czy łączniczka z czasów Powstania Warszawskiego może znaleźć dla siebie nową rolę w „nowym świecie”? Czy warto walczyć z narzucaną rolą? A może lepiej pogodzić się z nią i od młodości uczyć się jak ją grać? Jak to w dobrych książkach bywa, nie ma w „Kieszonkowym atlasie kobiet” gotowych odpowiedzi. Trzeba znaleźć je samemu. A najlepiej na Chutnikowym bazarze lub w kamienicy przy Opaczewskiej.
Ewelina Magdziarczyk-Plebanek
Sylwia Chutnik „Kieszonkowy atlas kobiet”. Książka dostępna w Wypożyczalni dla Dorosłych oraz w Filii nr 2.