„Podmuch wiatru, który może zniszczyć życie” – „Huragan” Laurenta Gaudégo

Do Nowego Orleanu zbliża się huragan. Władze ostrzegają przed ogromną siłą wiatru, radzą zabezpieczyć domy i mieszkania i opuścić miasto. Nie jest to jedynie fragment wczorajszych wiadomości, informujących o zbliżającym się do Nowego Orleanu huraganie Isaac, ale i powtórka z opisu sytuacji sprzed dokładnie siedmiu lat, kiedy to w to samo miejsce uderzyła okryta złą sławą Katrina. Tragedia największego miasta stanu Luizjana z 2005 roku jest tłem powieści „Huragan”, którą chcę Państwu polecić.

Okładka prosta i intrygująca zarazem. Zamarła w skupionej pozie kobieta stanowi głęboki kontrast dla delikatnie zarysowanego na górze tytułu. Nie ma zdjęć zalanego miasta, powyrywanych drzew, opustoszałych ulic?Huragan? Choć  kojarzy się on bezpośrednio z niszczycielską siłą przyrody to dla autora stanowi jedynie pretekst do  zadania istotnych pytań o huragan w nas samych?Szalejący wiatr, powodujący trzymetrowe fale, które zalały 80% Nowego Orleanu to jedynie tło. Dzięki niemu jaskrawiej widzimy, to, co dzieje się w sercach i umysłach ludzi.

Jest coś wzniosłego w świadomości, że się jest niczym, jest coś szlachetnego w wiedzy, że podmuch wiatru może zniszczyć nasze życie i wszystko zmieść z powierzchni ziemi, nie zostawiając nawet okrucha naszego mikroskopijnego istnienia.

Huragan Katrina w samym tylko Nowym Orleanie zabrał ze sobą blisko dwa tysiące ludzkich istnień. Choć była to tragedia w skali makro, Gaudé ukazuje jej oblicze w skali mikro. Pokazuje nam kilkanaście godzin z życia kilku bohaterów, których losy skrzyżuje wielki kataklizm. Każdy z nich ma inny stosunek do nadchodzącej Katriny, na każdym huragan zaznaczy inne piętno. Ksiądz, który czy to z powodu szoku, czy też wewnętrznych sprzeczności odczyta w sposób brutalny swoją misję wobec ludzkości, murzynka, która od dawna czeka na nadejście śmierci i czeka na niszczycielską siłę jak na wybawienie, więzień, który ucieka z zalanej celi razem z innymi i musi stawić czoła życiu poza kratami, czy też mężczyzna, który na przekór wszystkim próbuje dostać się do zagrożonego miasta żeby odnaleźć porzuconą dawniej kobietę, obecnie samotną matkę. Obok wszystkich i we wszystkich przetoczy się huragan, zostawiając ich życie zupełnie inne niż dotychczas?

Gaudé zachwyca swoim poetyckim stylem. Plastyczne opisy, oszczędne, krótkie zdania, aż kipiące emocjami, a zwłaszcza pogłębione psychologiczne portrety bohaterów – wszystko to sprawia, że jego książki wręcz się pochłania się z zaciekawieniem.

Z czym zostawia nas autor po zamknięciu książki? Z czymś, co, moim zdaniem, jest wyznacznikiem dobrej literatury : z pytaniami. O to kim człowiek jest i kim może się stać w obliczu tragedii, o to jak zachować się może wobec innych, gdy jego życie jest zagrożone i wreszcie jakie huragany mogą spustoszyć jego duszę.

Obok tej książki nie można przejść obojętnie. Polecam.

Ewelina Magdziarczyk-Plebanek

Cytat za : Laurent Gaudé „Huragan”, W.A.B 2012.

Książka dostępna w Wypożyczalni dla Dorosłych