„Śmierć w Breslau”

Czarny kryminał , jakim jest powieść Marka Krajewskiego pt. Śmierć w Breslau?, był dla czytelników DKK   podwójnym odkryciem, a to dlatego, że dotąd  nie zetknęli się z tą odmianą powieści kryminalnej, a zaproponowana powieść była ich pierwszym kontaktem z prozą Marka Krajewskiego.

Jak to z czarnym kryminałem bywa, tak i w tym przypadku obraz ukazanej rzeczywistości, przedwojenne Breslau ze swymi mrocznymi tajemnicami, zaułkami, występkiem, przesłoniło nieco intrygę kryminalną. Drobiazgowe opisy obyczajowości tamtych czasów tamtego miasta: ubiorów, potraw, ulic, znajomość świata zbrodni, występku i dewiacji, opis trupa i zadanych mu ran, bohater, który nie sprzeniewierza się sprawiedliwości, do wymierzenia, której został powołany i zmierza do niej w swój niepowtarzalny sposób, to wszystko zwróciło uwagę czytelników. Klimat stworzony dzięki wyżej wspomnianym elementom oraz poprzez topografię miasta, onomastykę był czynnikiem przykuwającym uwagę. Chociaż sama zbrodnia i jej otoczka dla niektórych była odrażająca, czemu czytelnicy dali wyraz w dyskusji, nikt nie uznał, że czas poświęcony na tę powieść był stracony. Polecą tę  powieść tym, którzy zapytają o lekturę dobrą nie tylko na lato. Klubowicze, kiedy poczują, że już otrząsnęli się po wrażeniach „Śmierci w Breslau”, na pewno sięgną po następne sprawy prowadzone przez Eberharda Mocka w kolejnych powieściach Marka Krajewskiego, których akcja osadzona jest w realiach Breslau, jak i po te, w których czytelnik może śladem zbrodni i występku przenieść się do przedwojennego Lwowa w powieściach „Głowa Minotaura” czy „Erynie”, dwóch nowszych utworach pisarza.

Mogę też po tym spotkaniu DKK potwierdzić, że tytuł Ambasadora Wrocławia, jaki posiada Pan Marek Krajewski od 2008 roku, spełnia swe zadnie. Część dyskusji  zamieniła się w rozmowę o dzisiejszym Wrocławiu, dziedzictwie Breslau,  życiu tych, których wyroki historii rzuciły po 1945 r.  na tzw. ziemie odzyskane. Kto wie, może odbędzie się wyjazdowe spotkanie DKK we Wrocławiu?

Galeria zdjęć

Moderatorka DKK w PiMBP w Wejherowie

Ewelina Roszman