Puchatki poznały liska pustynnego – Fenka, który opowiedział im i pokazał, co to są skarby jesieni. Nie liście, mieniące się zółcią, czerwienią i odcieniami brązu, nie żołędzie, przysmak wiewiórek, ani nawet nie kasztany… Na pewno też skarbami jesieni nie są klejnoty, skrzynie z monetami i inne „pirackie” zdobycze. Okazało się, że Jesień ma dla nas coś bardzo smacznego – jabłka, grusze, śliwki. Mniam mniam. Dzieci głośno oblizywały się, gdy mówiliśmy o konfiturze ze śliwek czy kompocie z gruszek, a jabłecznik…..już mi ślinka leci. Oczywiście zabawa była porywająca, z każdym spotkaniem coraz bardziej żywiołowa. A do pracy plastycznej maluszki przystąpiły z niezwykłą kreatywnością. Zrobiły jeżyki, z wykorzystaniem liści, słonecznika, a nawet kasztana. Wędrują sobie po bibliotecznym regale w otoczeniu liści. Zapraszają do odwiedzin.
Następne spotkanie odbędzie się we wtorek 9 października o godzinie 11.00.
Czekam z niecierpliwością!



